Postanowiłem nikogo nie straszyć starą śpiewką, którą serwuję od 2008 roku i zmienić stały tekst, pojawiający się w tym właśnie
miejscu. Ostatni raz pokazałem jakieś fotki na rozpoczęcie roku, na przełomie 2006/2007. Od tego momentu nic. A przecież byłem na każdym pokazie
sztucznych ogni właśnie na rynku. Od tamtego czasu, ciągle jako informacja wstawiam tekst, że nastał nam miłościwie panujący Nowy Rok, ble, ble...
Dzisiaj postanowiłem zastąpić całą pisaninę kilkoma fotkami. Nie ma się co zbytnio rozpisywać. Nastał nam Nowy 2012 rok!
Jak znajdę nieco więcej czasu, to wrzucę film z fajerkami.
Ps. Ten dopisek wstawiam 30.01.2022 roku, a więc 10 lat po tych wydarzeniach. Dlaczego
tak późno? Bo właśnie przeglądam wszystkie wpisy siedząc na kwarantannie. Dokonując tego wpisu obiecałem, że jak będę miał więcej czasu to uzupełnię go
o film z pokazu sztucznych ogni. I zwyczajnie o tym zapomniałem. Jakością nie powala ten materiał, ale z jakiegoś powodu, nie wiem jakiego, nagrałem go
aparatem Canon A590 IS, przy ustawieniach obrazu 320x240 punktów. Tak, wiem. Słaby ze mnie fotograf. Nie ma jednak co narzekać. Lepiej późno niż wcale.
UWAGA!!! Proszę ściszyć głośniki, bo może być bardzo głośno!
Rozmiar pliku: około 160 MB Czas trwania: 8 minut 38 sekund